„Złe towarzystwo psuje dobre obyczaje” – słowa św. Pawła z 1. listu do Koryntian (1 Kor 15,33 ). To ważna biblijna przestroga i upomnienie, że każdy człowiek, a szczególnie młody pod wpływem środowiska, które odrzuca normy moralne, ulega destrukcyjnym zmianom. Bezrefleksyjna postawa i brak krytycyzmu bywa źródłem rozpadu tradycyjnych wartości wyniesionych z domu rodzinnego.
Prowadzi to do utraty dobrych zwyczajów, przekreślenia norm wynikających z Dekalogu i oddalania się od Boga.
Kształtowanie chrześcijańskiego światopoglądu jest w obecnych czasach znacznie utrudnione. Jesteśmy świadkami rozpadu tradycyjnych wartości. Wiele młodzieżowych grup wyraża swój protest charakterystycznym ubiorem, fryzurą a także zachowaniem. Bywa, że sięgają po łańcuchy, proce i broń gazową. Taką zbuntowaną młodzież łatwiej wykorzystać do działalności przestępczej. Pod wpływem swoistej solidarności z postępującymi podobnie, młodzi ludzie szybko ulegają destrukcyjnej przemianie. Bezrefleksyjne ujmowanie świata, wzmożony krytycyzm wobec zasad wpajanych przez rodziców i nasilone emocje mogą nadać kierunek negatywnych zmian w sferze psychiki i moralności młodego człowieka. Łatwo wówczas przychodzi rezygnacja z życia religijnego.
Przynależność do zbuntowanych środowisk prowadzi najczęściej do odrzucenia norm i zasad wynikających z nauki Kościoła Katolickiego.
Nietrudno też zauważyć współczesny trend przechodzenia wiary w sferę ludzkiej prywatności i coraz większej tolerancji dla wyborów dalekich od życia zgodnego z wiarą. Bywa że odrzucenie obrzędowości i sakramentów świętych kończy się apostazją. Jednak zdarza się i tak, że po burzliwym okresie życia niektórzy wyrażają chęć powrotu do Kościoła.
Święty Paweł ostrzegał, że bliskie relacje z osobami lekceważącymi zasady moralne mogą prowadzić do naśladowania i przyjęcia ich negatywnych postaw. Dlatego, aby zachować wiarę, integralność osoby i dobre zwyczaje kluczową zasadą staje się mądre dobieranie towarzystwa.
Teresa Król
